Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi. 5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. Finalnie wezwany do udziału w sprawie w charakterze pozwanego (art. 194 par. 1 kpc) został ubezpieczyciel firmy budowlanej — jednak także jego jego zdaniem roszczenia były bezzasadne, zaś jazda rowerem po chodniku powinna być zakwalifikowana jako przyczynienie się do szkody w co najmniej 90%. Odnosząc się do treści pozwu sąd Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu. Do tego muszą być spełnione odpowiednie warunki Rowerzysta został potrącony przez samochód osobowy na Stawkach. Nasz reporter ustalił, że do wypadku doszło na przejściu dla pieszych bez przejazdu rowerowego. Okoliczności zdarzenia Jazda hulajnogą po ścieżce rowerowej grozi mandatem. Nie każdy pojazd wyposażony w koła ma prawo poruszania się po ścieżce rowerowej. Zgodnie z przepisami ustawy prawo o ruchu drogowym, droga dla rowerów lub jej część przeznaczone są do ruchu rowerów. Jak wiadomo, hulajnoga rowerem nie jest, więc jej użytkownik nie ma prawa Potrącenie rowerzysty . Proszę pomóżcienie wiem co robić???Jechałam po ścieżce rowerowej,auto niespodziewanie wjechało na ścieżkę, kierowca chciał włączyć się do ruchu.Ja by uniknąć zderzenia z samochodem ostro zahamowałam i spadłam z roweru,obtarłam naskórek na dłoniach,stłukłam kolano.Kierowca szybko oddalił . Potrącenie rowerzysty na oznakowanym przejeździe dla rowerów W 2018r., w Krakowie doszło do zdarzenia drogowego, w którym szkodę poniósł Pan D. Przejeżdżając na rowerze przez oznakowany przejazd dla rowerzystów został potrącony pojazd Opel Corsa. Osoba kierująca tym pojazdem nie zachowała należytej ostrożności podczas wykonywania manewru skrętu w lewo i doprowadziła do zderzenia z prawidłowo jadącym rowerzystą. W wyniku uderzenia rowerzysta upadł na jezdnię i doznał obrażeń ciała. Na miejsce zdarzenia wezwano policję oraz karetkę pogotowia, która zabrała Poszkodowanego do szpitala. Wykonano tam badania, które wykazały zwichnięcie stawu obojczykowo-barkowego w ręce lewej. Ręka została usztywniona w szynie i chuście, a następnie skierowano Poszkodowanego na Oddział Ortopedyczny, gdzie w wykonano zabieg operacyjny w postaci otwartego nastawienia zwichnięcia stawu barkowo-obojczykowego lewego ze stabilizacją wewnętrzną 2 drutami Kirschnera. Dalsze leczenie trwało ponad pół roku. Odszkodowanie od Link4 za potrącenie na rowerze Sprawca zdarzenia posiadał polisę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych wystawioną przez Link4. Poszkodowany zwrócił się do Kancelarii Effect z prośbą o reprezentację w sprawie przeciwko ubezpieczycielowi. Skutki wypadku miały bardzo negatywny wpływ na życie Poszkodowanego. Wiązały się z uszczerbkiem na zdrowiu i długotrwałym leczeniem, a także z wytrąceniem z dotychczasowego rytmu życia oraz szeregiem utrudnień i uciążliwości w życiu prywatnym i zawodowym. Uraz wymagał leczenia operacyjnego, a ręka przez długi okres czasu nie wracała do pełnej sprawności. Tymczasem Link4, w toku likwidacji szkody, wypłaciło Poszkodowanemu jedynie zł Sprawa sądowa o odszkodowanie dla potrąconego rowerzysty W związku z tym sprawę skierowano na drogę postępowania sądowego. W pozwie złozonym pod koniec 2018 r. Poszkodowany, reprezentowany przez Kancelarię Effect, wniósł o zasądzenie na jego rzecz od Link4 kwoty zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Podstawę roszczenia stanowił zwłaszcza art. 445 § 1 zgodnie z treścią którego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W postępowaniu powołano biegłego lekarza z zakresu chirurgii i ortopedii, który wydał opinię, izw wyniku zdarzenia Poszkodowany doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 10%. Biegły wskazał, że Poszkodowany posiada ograniczenie pełnej ruchomości stawu barkowego lewego, a w przyszłości mogą wystąpić wtórne zmiany pourazowe zwyrodnieniowe, co może wymagać leczenia operacyjnego. Przesłuchano również Poszkodowanego oraz świadka, których zeznania sąd ocenił jako spójne i podstawie tak zebranego materiału dowodowego sąd uznał powództwo w całości oraz obciążył stronę pozwaną obowiązkiem zwrotu całości kosztów postępowania. Sąd uznał, że Poszkodowany niewątpliwie odczuwał oraz nadal odczuwa dolegliwości bólowe będące skutkiem wypadku na rowerze. W pierwszych dniach po zdarzeniu nie był w stanie funkcjonować bez zażywania silnych środków przeciwbólowych, a przez pierwszy miesiąc od wypadku zmuszony był do regularnego ich zażywania. W dalszym ciągu odczuwa dolegliwości bólowe podczas zmiany pogody oraz podczas podnoszenia ciężkich przedmiotów oraz dziecka. Ruchomość uszkodzonego w wyniku wypadku stawu jest ograniczona, a uszczerbek ten ma charakter trwały. Co więcej powstały w wyniku przedmiotowego zdarzenia uszczerbek w przyszłości może powodować dalsze zmiany zwyrodnieniowe oraz prowadzić do konieczności poddania się kolejnym operacjom. W dalszej kolejności sąd podkreślił, iż wypadek miał również skutki dla codziennego funkcjonowania poszkodowanego rowerzysty. Przez pierwsze dni nie był on w stanie wykonywać podstawowych czynności takich jak ubieranie się, czy dbanie o higienę. Dolegliwości bólowe utrudniały mu również sen oraz poruszanie się. Wskutek wypadku zmuszony był do porzucenia zajęć, które wcześniej regularnie wykonywał. Z uwagi na dolegliwości bólowe musiał zaprzestać ćwiczeń na siłowni. Kolejną pasją, z której zmuszony był zrezygnować była jazda na rowerze, gdyż z uwagi na potrącenie przez samochód odczuwa obawę przed tym sposobem rekreacji. Powyższe okoliczności w ocenie sądu przemawiały za uwzględnieniem powództwa w całości. Po przeprowadzonym postępowaniu sądowym Poszkodowany otrzymał więc łącznie kwotę zł wraz z należnymi odsetkami. Kwota zasądzona w wyroku sądowym była niemal 10-krotnie wyższa niż kwota pierwotnie przyznana potrąconemu rowerzyście przez Link4. Miałeś wypadek w na rowerze? Potrącił Cię samochód? Sprawdź jak możemy Ci pomóc! Jeżeli są Państwo zainteresowani skorzystaniem z usług Kancelarii Effect w zakresie uzyskania odszkodowania z OC za wypadek na rowerze, prosimy o niezwłoczny kontakt z nami: telefonicznie, pod numerem: 690 453 226, drogą mailową na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , poprzez formularz kontaktowy. Bezpłatnie przeanalizujemy każdą sprawę i ocenimy możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Zapraszamy do współpracy. / Informacje / Policjanci z Tychów prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie zdarzeń, do których doszło na tyskich drogach. Jednym z nich jest potrącenie 9-latka przez rowerzystkę. Tyska policja poszukuje świadków zdarzenia do jakiego doszło 4 sierpnia 2021 r. po godzinie 17:00 w Tychach na ul. Obywatelskiej w rejonie ulicy Sosnowej. Potrącenie na przejściu dla pieszych Na przejściu dla pieszych przebiegającym przez ścieżkę rowerową kobieta w wieku około 30-40 lat, o szczupłej budowie ciała, włosach koloru blond poruszając się na rowerze doprowadziła do potrącenia 9-letniego chłopca przechodzącego przez przejście. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje na temat opisanego zdarzenia proszone są o kontakt telefoniczny lub osobisty z Zespołem do spraw Wykroczeń Komendy Miejskiej Policji w Tychach, aleja Bielska 46, pokój numer 38, telefon 478551368 Pasy na ścieżce rowerowej Policja przypomina, że przejście dla pieszych na drodze rowerowej działa w taki sam sposób jak przejście dla pieszych znajdujące się na ulicy. Przed przejściem kierujący pojazdem – rowerem lub autem – musi zachować szczególną ostrożność i kiedy do przejścia zaczyna zbliżać się pieszy, kierujący musi ustąpić mu pierwszeństwa. Policjanci dodatkowo przypominają , że: kierujący rowerem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych. Rowerzyści powinni korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się poruszają. Tam należy zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. W przypadku braku drogi rowerowej można poruszać się poboczem lub jezdnią,jeśli przewozimy dziecko do lat 7, to tylko i wyłącznie, kiedy jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę,korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy: opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem, szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów dozwolony jest z prędkością większą niż 60 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brak jest wydzielonej drogi dla rowerów, warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła),rowerzyści, którzy korzystają z chodnika lub drogi dla pieszych, są obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. Rower powinien posiadać odpowiednie wyposażenie i być sprawny technicznie. Bardzo istotne jest oświetlenie. Polskie prawo reguluje to jasno. Jeżdżąc w dzień, należy posiadać tylne oświetlenie odblaskowe w kolorze czerwonym. W trakcie jazdy po zmroku dochodzi jeszcze przednie oświetlenie białe lub żółte oraz tylne czerwone. Dodatkowo każdy rowerzysta powinien posiadać odpowiedniego koloru koszulkę lub jakikolwiek element odblaskowy, który pozwoli z daleka go dostrzec. Sam rower powinien być przygotowany do jazdy, a najważniejsze jest sprawdzenie hamulców. Musi mieć też na wyposażeniu dzwonek. Rowerzysta powinien zadbać o swoje bezpieczeństwo poprzez używanie za każdym razem kasku. Nie są one co prawda obowiązkowe, jednak dobrze, aby ludzie zdali sobie sprawę, że nawet pozornie niegroźna wywrotka na rowerze i brak kasku, może spowodować spory uszczerbek na zdrowiu. Napiszdo mnie czytaj więcej: W Polsce osoby poruszające się rowerami, nie mają obowiązku kupowania polisy OC. Natomiast ci z nas, którzy poruszają się autami i w ten sposób uczestniczą w ruchu drogowym, zobowiązani są do wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Czy oznacza to, że rowerzysta nigdy nie zapłaci za swoje błędy? Przyjrzyjmy się kilku możliwościom i sprawdźmy, co kolizja z rowerzystą oznacza dla kierowców aut? Kierowca samochodu i kolizja z rowerzystą W przypadku gdy kierujący pojazdem będzie miał kolizję lub wypadek z osobą poruszającą się pieszo albo też z taką, która jedzie rowerem, będzie ponosił odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Oznacza to, że każdy kierowca, zgodnie z Kodeksem cywilnym, zawsze ponosi odpowiedzialność już za sam fakt tego, że dokonał szkody poruszając się autem. Stanie się tak również w sytuacji, gdy nie będzie on wykonywał błędnych ruchów na drodze. Wystarczy sam fakt poruszania się pojazdem i wyrządzenie szkody. Ten rodzaj odpowiedzialności pojawi się najczęściej w momencie gdy kierowca na przykład: potrącił rowerzystę, pasażer jego pojazdu doznał uszczerbku na zdrowiu podczas jazdy, a także sytuacji gdy szkody dozna osoba poruszająca się pieszo – na przykład podczas przechodzenia na drugą stronę jezdni w miejscu dozwolonym. Kolizja z rowerzystą może mieć miejsce w ramach kilku sytuacji, które postaramy się wyjaśnić. W chwili gdy to rowerzysta porusza się po drodze w sposób, który wymusza na nas wykonanie manewru, przez który na przykład zarysujemy auto, mamy kilka dostępnych możliwości działania. Właściciel pojazdu może starać się o zwrot i zadośćuczynienie za powstałe straty na pojeździe od cyklisty. Kolizja z rowerzystą może być również zakwalifikowana do wypłaty rekompensaty z tytułu posiadanej polisy autocasco uszkodzonego auta. W takiej chwili towarzystwo ubezpieczeniowe, w której wykupiona była polisa, może wystąpić o zapłatę poniesionych kosztów od osoby poruszającej się rowerem. Wtedy też kierowca nie straci wypracowanych do tej pory zniżek na obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne samochodu i tym samym nie podwyższy składki na kolejny rok ochrony polisą. Pamiętaj o formalnościach! W takim wypadku procedura zdaje się być też bardziej skomplikowana, ponieważ to po stronie osoby starającej się o zwrot środków za naprawę auta pozostaje wykazanie winy osoby poruszającej się rowerem. Najlepiej w takiej sytuacji posiadać pisemne oświadczenie cyklisty albo też, co w sumie jest najbezpieczniejsze, wezwać policję, która zawsze tworzy stosowną notatkę, o której udostępnienie możemy poprosić, gdy zdecydujemy się na wystąpienie do sądu o odszkodowanie. Wiele firm ubezpieczeniowych podpowiada swoim klientom, aby również postarali się o ocenę rzeczoznawcy, których w fachowy sposób określi, zarówno skalę uszkodzenia, jak i to, kto przyczynił się, i w jaki w sposób, do powstania szkody na pojeździe. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że może okazać się, iż wina związana z wypadkiem nie leży wyłącznie po stronie osoby poruszające się dwuśladem. Kolizja z rowerzystą mogła wystąpić też częściowo z naszej winy. Dzieje się tak najczęściej, gdy osoba poruszająca się autem jechała zbyt szybko. Co wtedy? To proste! Rozpocznie się ustalanie, kto i w jakim stopniu przyczynił się do powstania szkody. Odpowiedzialność taką opisuje się w sposób procentowy, określając, że na przykład rowerzysta przyczynił się do powstania kolizji w 50%, a drugie 50% jest winą osoby prowadzącej auto. Wtedy kolizja z rowerzystą oznacza, że kierowca otrzyma od poruszającego się rowerem 50% kwoty rekompensaty należnej, a z kolei rowerzysta otrzyma 50% zwrotu od kierowcy. Wyjaśnianie wszelkich okoliczności, w których doszło do zdarzenia, rodzaju uszkodzeń powstałych podczas wypadku lub kolizji, kolejności zdarzeń trwa – zazwyczaj bardzo długo, a co za tym idzie, oznacza to długie oczekiwanie na wypłatę odszkodowania dla uczestników zdarzenia. Każda z sytuacji na drodze rozpatrywana jest indywidualnie. W tym zakresie działania podejmowane są przez towarzystwa ubezpieczeniowe każdorazowo w ramach konkretnego zdarzenia. Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na korzystanie z autocasco w towarzystwie ubezpieczeniowym, czy też zdecydujemy się na wystąpienie do sądu, nie zapominajmy o stworzeniu, a następnie zbieraniu koniecznej dokumentacji. Może się bowiem okazać, że uszkodzenia samochodu, które z początku wyglądały bardzo niewinnie, będą niosły za sobą wysokie koszty naprawy, które w wyniku zaniedbania formalności będziemy opłacać z własnej kieszeni. A co jeśli to rowerzysta chce rekompensaty?! W ramach kolizji z rowerzystą musimy liczyć się również z tym, że jako kierowcy aut sami możemy otrzymać wezwanie do wypłaty odszkodowania. Kolizja z rowerzystą stanie się wtedy bojem pomiędzy uczestnikami zdarzenia drogowego o tak zwane przyczynienie, czyli tak jak wspomnieliśmy wyżej, ustalenie, w jakim stopniu kierowca odpowiada za to, że zdarzenie w ogóle miało miejsce. Z takim żądaniem rowerzysta może wystąpić po jakimś czasie od wypadku i jeżeli po swojej stronie nie będziemy mieć stosownej dokumentacji przedstawiającej całość zdarzenia, może nam być trudno udowodnić, że na nasze zachowanie na drodze należało do właściwych. Kolizja z rowerzystą z jego winy Szczególnie w dużych miastach, gdzie ścieżki rowerowe zaczynają się na chodnikach, a kończą na ulicach, może zdarzyć się tak, że nieuważny cyklista ze swojej winy doprowadzi do zdarzenia drogowego. Bywa również tak, że na rowerach jeżdżą osoby nieodpowiedzialne za nic mające przepisy ruchu drogowego. Nierzadko można zaobserwować cyklistów poruszających się po chodnikach, po przejściach dla pieszych, gdy nie ma ścieżki rowerowej, a nawet znienacka wyskakujących prawie przed maskę jadącego auta. W takiej sytuacji kierujący pojazdem praktycznie nie ma szans na to, aby uniknąć wypadku. Pozostaje mu jedynie minimalizować straty, bacząc na życie i zdrowie pozostałych uczestników ruchu drogowego. W takim układzie przyczynienie się do kolizji kierującego pojazdem w wartości procentowej będzie wynosiło 0. A zatem cała wina i odpowiedzialność spocznie na rowerzyście. Niestety, tak jak już wspominaliśmy, oczywiście nie mają oni obowiązku kupowania polisy OC. Jeżeli posiadają ubezpieczenie komunikacyjne dla rowerzystów, kierujący samochodem postępuje dokładnie tak, jak podczas zwykłego zdarzenia na drodze. Zgłasza się do towarzystwa ubezpieczeniowego osoby winnej i to ubezpieczyciel pokrywa opłaty za powstałe szkody w ramach kolizji. Niemniej jednak, jeżeli rowerzysta nie ma ubezpieczenia i powstałe szkody nie są na tyle dramatyczne, aby skierować sprawę do sądu, warto spróbować ustalić naprawę ze sprawcą, a dopiero jeśli ten nie zdecyduje się na polubowne załatwienie rekompensaty, skierować sprawę do sądu. Jeździsz rowerem? Ubezpiecz się! Poruszanie się rowerem niesie ze sobą zawsze ryzyko tego, że możemy uszkodzić czyjeś mienie albo po prostu w kogoś wjechać. Nawet jeżeli nie będzie to nasze celowe działanie i dołożymy wszelkich starań, aby poruszać się prawidłowo, zgodnie z przepisami, warto za ewentualne kolizje i wypadki nie odpowiadać całym swoim majątkiem. Wystarczy kupić odpowiednie ubezpieczenie OC, szczególnie jeżeli rower jest naszym codziennym środkiem transportu. W przeciwieństwie do obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego kierowców polisa OC rowerzystów nie jest ściśle opisana w ustawie, dlatego z dużą uwagą należy przyjrzeć się ogólnym warunkom ubezpieczenia polisy oraz zapoznać z tak zwanymi wykluczeniami, czyli sytuacjami gdy towarzystwo ubezpieczeniowe nie ponosi odpowiedzialności za działania osoby poruszającej się rowerem. Pamiętaj obowiązkowemu ubezpieczeniu komunikacyjnym! Jeżeli wyruszasz w drogą swoim samochodem, koniecznie sprawdź, kiedy upływa termin ważności obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Bez OC możesz mieć spore kłopoty. Nie tylko otrzymasz mandat od policji w razie kontroli, ale też z pewnością Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wyślę Ci list z grzywną, którą będziesz musiał zapłacić! Obecnie wyszukiwaniem pojazdów bez ważnego OC zajmuje się specjalna baza danych i na jej podstawie weryfikowane są obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne. Jeżeli zapomnisz o OC powyżej 14 dni, to za samochód osobowy zapłacisz aż 5600 zł! Jeśli zaś spowodujesz w tym czasie wypadek, musisz liczyć się naprawdę z poważnymi konsekwencjami. Co prawda Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wypłaca odszkodowania ofiarom wypadku, ale zwrócił się również do Ciebie o zwrot poniesionych wydatków. Wypłacane kwoty są często wysokie, szczególnie jeżeli doszło do tak zwanego uszczerbku na zdrowiu osoby poszkodowanej. Pamiętaj, koniecznie posiadaj ważne OC – zawsze możesz kupić je przez Internet! PODSUMOWANIE: Osoba kierująca pojazdem w przypadku potrącenia rowerzysty odpowiada na zasadzie ryzyka. Nie jest konieczne wykazanie winy prowadzącego. Tylko obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne kierowców jest konieczne i wymagane ustawą. W ramach zdarzenia drogowego ustalane jest tak zwane przyczynienie, czyli procentowe określenie tego, kto i w jakim stopniu, przyczynił się do powstania kolizji lub wypadku. Na tej podstawie wypłacana jest rekompensata każdemu z poszkodowanych. Kolizja z rowerzystą może oznaczać wypłatę odszkodowania, dlatego pamiętaj o zebraniu stosownej dokumentacji, w tym na przykład policyjnej notatki. Osoba poruszająca się pojazdem nie poniesie żadnej odpowiedzialności tylko w takiej sytuacji, gdy 100% winy za kolizję lub wypadek będzie leżało po stronie osoby poruszającej się rowerem. Właściciel pojazdu ma prawo wystąpić o odszkodowanie do własnego ubezpieczyciela z tytułu autocasco albo też wezwać rowerzystę do naprawy uszkodzeń i wypłaty środków na ten cel. Jeżeli ten nie zdecyduje się na to rozwiązanie, kierowcy nie pozostaje nic innego, jak skierować sprawę do sądu. Jeżeli poruszasz się rowerem, pamiętaj, aby wykupić odpowiednią polisę OC i nie odpowiadać za ewentualne rekompensaty z własnej kieszeni. Problemy na ścieżkach rowerowych w centrum Kiedy miasto zamierza odmalować ścieżkę rowerową wzdłuż Wałów Jagiellońskich (Na przeciwko dworca)? Jest tam notoryczny problem z pieszymi na owej ścieżce i nawet dzwonek nie pomaga w tych sytuacjach. Myślę, że jest to głównie przez to, że kolorystycznie ta ścieżka nie różni się znacząco od chodnika i rowery na niej są już praktycznie niewidoczne. Jestem pewien, że odmalowanie znacząco poprawiłoby sytuację. Nie rozumiem również dlaczego pod Forum nie zostały namalowane pasy do przejścia dla pieszych na ścieżce po budowie przejścia naziemnego i brak tych pasów powoduje chaos w tym miejscu jak ludzie przechodzą. Pracuję jako dostawca na rowerze i jest to szczególnie uciążliwe kiedy jeżdżę po centrum miasta. powrót 2022-07-25 18:07 Cały zapas farby pojechał do Gdyni. 1 tydzień 36 2 2022-07-25 18:17 Lepiej niech nie malują Bo zaraz kierowczyki pomyślą że to parking i cała ścieżkę zablokują 20 16 2022-07-25 18:22 tam obowiązuje ruch pieszo rowerowy. jest znak drogowy. 1 tydzień 24 2 2022-07-25 18:24 na pieszych na chodniku się nie dzwoni tylko zwalnia i mówi przepraszam, Na chodnikach schodzi z roweru i idzie pieszo 1 tydzień 27 9 2022-07-25 18:59 To jak w końcu: zwalnia i mówi przepraszam czy schodzi z roweru i idzie pieszo? 1 tydzień 5 1 2022-07-25 19:14 do wyboru 1 tydzień 3 2 2022-07-25 20:42 A niemowa na rowerze co ma zrobić ? 1 0 2022-07-26 13:27 Na pieszych na sciezce rowerowej sie trabi ile wlezie. Na chodniku to juz inna sprawa, ale autor raportu pisal o sciezce.... 6 dni 0 0 2022-07-25 18:26 ścieżek rowerowych pełno, szukaj sobie ścieżki na mapie 1 tydzień 7 9 2022-07-25 19:10 Nie spotkałem jeszcze mapy z drogami rowerowymi, dasz jakiś namiar? Kiosk? Empik? 1 tydzień 2 0 2022-07-25 21:18 UM takie posiada. Możliwe że IT również. 1 tydzień 1 1 2022-07-25 18:34 -Tam nie ma drogi rowerowej i chodnika... ... tylko ciąg pieszo-rowerowy, na którym rowerzysta jest zobowiązany ustępować pierwszeństwa pieszym. Tam są stosowne znaki. 1 tydzień 25 1 2022-07-25 18:39 ścieżki to są w lasach to raz dwa tam jest tylko chodnik dla pieszych z nakazem jazdy po nim rowerem gdzie pierwszeństwo ma pieszy na całej szerokości,... Gdańsk to nie Amsterdam. Gdańsk był i chyba będzie nieprzejezdny rowerem. Gdyby pasy na 3 maja dokończyli to byłoby cos, a tak to zostają tylko chodniki. Jeszcze niech wybrukują ogarną do pełni szczęścia to już w ogóle będzie super. 1 tydzień 10 2 2022-07-25 19:07 Nie wiem czemu ale znam dużo osób które nie mają problemu przejechać cały Gdańsk rowerem pomimo że to nie Amsterdam 1 tydzień 1 3 2022-07-25 20:06 bo większość nie widzi problemu w jeździe rowerem po chodniku. pewnie dlatego 1 tydzień 3 1 2022-07-25 18:42 ważne że kierofczyki mają tam po 8 szerokich prostych pasów dla siebie reszta niech się męczy na współdzielonych wąskich chodniczkach. To jest zrównoważony transport po gdańsku 1 tydzień 9 6 2022-07-25 19:08 Osiem szerokich pasów to chyba jak tata lanie da za świadectwo szkolne. 1 tydzień 3 1 2022-07-25 20:18 jak jest uciążliwe to się zwolnij i nie jeździj, a poza tym jak wy rozjeżdżacie pieszych na chodnikach to ok 1 tydzień 2 6 2022-07-25 20:29 Ok? Uważasz rozjeżdżanie pieszych za prawidłowe zachowanie? 0 1 2022-07-25 20:43 Co znaczy wy koleś ? Komunistą jesteś ? 1 0 2022-07-25 21:16 To może zacznij czytać znaki. Nie ma drogi rowerowej naprzeciw dworca PKP. Jest ciąg pieszo-rowerowy z pierwszeństwem pieszych. Jako kurier domyślam się, że jeździsz tam często. I nigdy nie przyszło Ci do głowy przeczytać znaki?!? 1 tydzień 8 2 Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zasady poruszania się rowerem poza jezdnią (chodniki, ścieżki rowerowe pasy) i pieszo ścieżką rowerową przedstawia radca prawny Mirosław Siwiński. Autor wyjaśnia za co rowerzysta może otrzymać mandat, czy może używać dzwonka jadąc chodnikiem i z jaką prędkością może się poruszać. Piesi i rowerzyści – skazani na ciągły konflikt? Zaczynający się (powoli) sezon wiosenno-letni powoduje, iż co raz więcej osób myśli o spacerze „na nogach” lub rowerem. Niestety obie formy relaksu w polskich miastach często kończą się konfliktami, gdyż zarówno piesi, jak i rowerzyści poruszają się po tych samych ścieżkach przeszkadzając sobie, co oczywiste, z uwagi na odmienności techniczne i różne cele obu tych sposobów przemieszczania się. Oczywiście wiadomym jest, że rower może poruszać się po jezdni, ale zarówno dla rowerzystów, jak i dla kierowców nie jest to zbyt komfortowe – stąd częsty widok roweru na chodniku. Z drugiej strony nie zawsze najszczęśliwsze wytyczenie chodników i ścieżek rowerowych powoduje, że na tych ostatnich można spotkać pieszych. Wspomniane zasady, co dla niektórych może być zaskoczeniem, zostały w sposób prawie wyczerpujący uregulowane w przepisach ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r., poz. 128 ze zm., dalej: „Prawo”). Wydaje się, że ich przestrzeganie przez pieszych i rowerzystów mogłoby ten konflikt zakończyć. Poniżej opisane zasady nie dotyczą wszystkich, gdyż osoba w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej jest uważana za pieszego (art. 2 pkt 18). Zobacz również: Jak przygotować rower do sezonu? Top 6 wskazówek. Ścieżka a chodnik Drogi składają się z kilku zasadniczych części, tj.: jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych (art. 2 pkt 1). Specjalnie dla rowerów przeznaczone są zarówno drogi dla rowerów zwane popularnie ścieżkami, jak i pasy ruchu dla rowerów (pkt 5-5a), które stanowią wydzieloną część jezdni, czyli tej części drogi, która jest przeznaczona zasadniczo dla ruchu pojazdów. Rower też do kategorii pojazdów należy (art. 2 pkt 31), więc może się poruszać po jezdni także, gdy taki pas nie jest wydzielony. Objęte to jest szczególnymi zasadami, które jednak wybiegają poza zakres niniejszego artykułu. Prawo reguluje nawet sytuację, gdy chodnika nie ma, a tylko pobocze. Wówczas rower ma obowiązek się poruszać po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy. Jednocześnie jednak nie wolno tego robić jeżeli ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych (art. 16 ust. 5) Chodnik zaś to część drogi przeznaczona do ruchu pieszych. Ani jednak „zasadniczo” przeznaczona do tego celu, ani też wyłącznie. Kiedy można jechać rowerem po chodniku Wbrew temu, co niekiedy twierdzą piesi, rowerem można poruszać się po chodniku, ale też trzeba pamiętać, że nie zawsze, a tylko w ściśle oznaczonych przypadkach. Zasadniczo rower ma obowiązek jechać po ścieżce lub pasie rowerowym, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić (art. 33 ust. 1 zd. 1). Jeżeli mamy więc jezdnię przy której takie pasy ruchu są i dodatkowo jest chodnik, to nie można się nim poruszać, nawet jeżeli inne zasady na to pozwalają. Poza ww. zasadą negatywną, Prawo wskazuje 3 przypadki poruszania się po chodniku lub innej drodze dla pieszych, zaznaczając jednak, że jest to „dozwolone wyjątkowo”, gdy: 1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem; 2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów; 3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) (art. 33 ust. 5) Punkty powyższe wymagają dodatkowe omówienia, gdyż są różnie rozumiane przez użytkowników chodnika, co niestety rodzi wspomniane na wstępie konflikty. Ad 1) Dziecko musi samo prowadzić rower. Nie wchodzi w grę jazda z dzieckiem w siodełku na rowerze opiekuna. Wówczas trzeba jechać po jezdni, chyba że inne zasady zezwalają na jazdę po chodniku. Nie jest jasne natomiast, ilu może być tych opiekunów korzystających z tego wyjątku. Rozsądnie jednak zostałby przy liczbie max. 2 osób (jak dwoje rodziców). Ad 2) Z tego punktu wynika więcej zasad i co istotne muszą one wystąpić łącznie: po pierwsze potwierdza się, że ścieżka lub pas rowerowy przy jezdni eliminuje możliwość jazdy rowerem przy chodniku tam się znajdującym. Szerokość to 2 metry, które dość łatwo można ocenić. Choć nie wynika to wprost z tego przepisu, to jednak w mojej ocenie powinny to być 2 metry wolne od parkujących samochodów, czyli chodnika funkcjonującego. Najczęściej jednak błędnie rozumiany jest warunek prędkości dozwolonej na jezdni, jaka uprawnia do zjechania na chodnik. Prędkość ta musi przekraczać limit 50 km/h, a nie się w nim mieścić, to niestety oznacza, że jeżeli nie występuje pkt 1) lub 2), to po większości chodnikach w terenie zabudowanym jeździć rowerem nie wolno. Ad 3) Te warunki pogodowe muszą wystąpić obiektywnie i dodatkowo zagrażać bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni Oczywiście pamiętać trzeba, że dostęp do ścieżek rowerowych jest ograniczony, dlatego zwyczajowo piesi nie powinni mieć pretensji do nieuprawnionych rowerzystów na chodnikach – o ile oczywiście ci nie łamią innych (poza samą możliwością) zasad poruszania się. Zasady jazdy po chodniku Rower korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym (art. 33 ust. 1 zd. 2). Ten przepis jest nie do końca jasny. O ile oczywistym jest pierwszeństwo pieszych na chodniku, to na ścieżce rowerowej inny przepis (art. 11 ust. 4) nakazuje pieszym ustąpić. Dodatkowo jednak przepisy wprost wskazują, że kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. Spotykana zatem często brawurowa, szybka jazda po chodniku, tudzież „wymuszanie pierwszeństwa” nie powinno mieć miejsca. Dziwi jednak nakaz jazdy powoli także na ścieżce rowerowej. Rower na pasach Ta kwestia jest szczególnie ważna dla kierowców, dla których prędkość pieszego wchodzącego na pasy zasadniczo różni się od prędkości roweru. Jeżeli bowiem mają przed sobą tzw. przejazd dla rowerzystów (art. 12 pkt 12), to muszą zachować jeszcze większą ostrożność, co też wyraża się w ograniczonej prędkości. Taki przejazd musi byś odpowiednio oznaczony i tylko na nim można jechać rowerem. Po „zwykłych” pasach („przejście dla pieszych”) trzeba rower niestety przeprowadzić i nie wolno przejeżdżać. Zasady te mogą mieć nawet konsekwencje prawnokarne. Kolizja jadącego roweru z samochodem lub pieszym na przejściu dla pieszych oznacza winę rowerzysty. Przejście dla pieszych może biec również przez ścieżkę rowerową (art. 2 pkt 11) i wówczas rower musi stosować wszystkie te zasady, jakie obowiązany jest stosować samochód wobec osób na pasach, czyli np., przepuścić pieszego na pasach zatrzymując się przed nimi (art. 26). Pieszy na ścieżce rowerowej i pasie ruchu dla rowerów Szczególnie kłopotliwym dla rowerzystów, zwłaszcza rozpędzony, są piesie przechadzający się po ścieżce rowerowej. Wyjątkowo jednak mogą oni to robić: korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi (art. 11 ust. 4) Mamy to więc dwie zasady: podobnie jak rowerzyści nie mogą korzystać z chodnika, gdy dostępna jest ścieżka albo pas, tak samo piesi, na danej trasie, nie mogą sobie skracać drogi po ścieżce rowerowej. Jeżeli już to robią, to jednak powinni uważać na rowery i ustępować im pierwszeństwa. Na marginesie, nieco poza tematem artykułu, należy zauważyć, że parkowanie samochodem na pasie ruchu dla rowerów, co jest dość częste, jest bezwzględnie zabronione (art. 49 ust. 1 pkt 11). Tzw. „wymuszenie pierwszeństwa” jest naruszeniem Prawa i wykroczeniem. Dlatego niestety rowerzyści nie mogą zmusić pieszych do ustąpienia pierwszeństwa i nawet nie mogą na nich dzwonić w tej sytuacji – bo jest to nieuprawnione użycie sygnału dźwiękowego (o czym jeszcze dalej), a wiec podlega tej samej kwalifikacji prawnej. Wykroczenia, czyli za co rowerzysta może (nie musi) otrzymać mandat Ta sekcja może zaskoczyć wielu rowerzystów, gdyż znajdą się tu zarówno zasady dotyczące wszystkich pojazdów, jak i ściśle rowerów. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się: 1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu (chyba że nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego); 2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach; 3) czepiania się pojazdów. (art. 33 ust. 3) Jak więc widać jeżdżenie parami dopuszczalne jest tylko wyjątkowo, a rozmawianie przez telefon, czy też trzymanie ręką czegokolwiek innego niż kierownicy jest niedopuszczalne. Oczywiście korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku jest też wprost zabronione (art. 45 ust. 2 pkt 1), a dość często obserwowane w praktyce rowerzystów. Prawo wprost również zabrania przewożenia kogokolwiek na rowerze, chyba że czynimy to na wózku bocznym (art. 45 ust. 2 pkt 2) lub dziecka do lat 7 w bezpiecznym siodełku. Rozpowszechnione więc kiedyś wożenie na ramie, czy na bagażniku, jest zabronione. Mimo złagodzenia samych kar, nadal zabroniona jest jazda rowerem w stanie nietrzeźwym (i nie idzie tylko o alkohol, art. 45 ust. 1 pkt 1). Nie można też wjeżdżać na pas między jezdniami (art. 45 ust. 2 pkt 1). Dzwonek na chodniku, czyli oś sporu Prawdopodobnie największy żal do rowerzystów piesi mają o używanie dzwonków wobec nich. Nie budzi to zdziwienia, gdyż rzeczywiście usłyszenie dzwonka rowerowego za plecami w czasie relaksującego spaceru do przyjemnych nie może należeć, bo czyni relaks mocno względnym. Z drugiej strony na forach rowerowych używanie dzwonka wobec pieszych jest określane niekiedy jako uprzejmość – ale też co raz więcej rowerzystów po prostu mówi „przepraszam”. Kto ma zatem rację? Zgodnie z art. 29 Prawa kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Zabrania się natomiast: 1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego; 2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem; 3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować oślepienie innych kierujących. Chodniki w przytłaczającej większości są położone na terenach zabudowanych. Ciężko też wyobrazić sobie sytuację, gdy pieszy stwarza niebezpieczeństwo dla rowerzysty (choć pewnie jest to możliwe). Używanie zatem dzwonka na chodniku, dość nieprzyjemne dla adresatów, jest również niezgodne z prawem. Przekroczenie prędkości? Skoro już mowa o „pędzeniu na rowerze” to piesi zarzucają czasem rowerzystom zbyt szybką jazdę. Czy słusznie? Wprost przepisy wprowadzają, z uwagi na rodzaj pojazdu, ograniczenie prędkości dla motorowerów, którymi przewozi się dziecko w wieku do 7 lat (art. 20 ust. 6). Jednakwobec „czystych” rowerów, ograniczenia takiego nie ma. Trzeba więc zastosować zasady właściwe dla wszystkich pojazdów (chyba że jest zasada szczególna da jakiejś kategorii, jak np. art. 20 ust. 6). Zasady te obowiązują przy tym na wszystkich pasach drogi, wiec zarówno na jezdni, ścieżce, jak i chodniku (art. 20). Inna sprawa, że trzeba by być zawodowym sportowcem żeby przekroczyć na rowerze większość, poza jednym, limitów prędkości. Ten jeden wyjątek do ograniczenie do 20 km/h prędkości dopuszczalna pojazdu w strefie zamieszkania. Strefę taką nie stanowi jednak każdy obszar zabudowany, a jedynie obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi. Oczywiście odpowiednio niski limit może wprowadzić uprawniony organ, ale jednocześnie musiałby tak umieścić znak, żeby dotyczył on chodnika lub ścieżki, co ciężko sobie w praktyce wyobrazić, dlatego dla tych pasów drogi pozostają ograniczenia ustawowe. Wyprzedzanie? Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony (art. 24 ust. 12). Innymi słowy wyprzedzać można z każdej strony, ale pieszych, nawet biegnących, mijamy, a nie wyprzedzamy. Mirosław Siwiński, radca prawny

potrącenie pieszego przez rowerzysty na ścieżce rowerowej