Już dziś 4. odcinek programu Ślub od pierwszego wejrzenia. Wesela to zawsze pierwsza okazja do przekonania się jaka jest naprawdę ta druga osoba, poznania rodzin. Pierwszy taniec, toasty, pierwszy pocałunek, wspólne krojenie tortu, te wszystkie niezapomniane chwile tylko w tym odcinku. Za nami 3. odcinek programu. Eksperci dobierają pary na postawie przedziwnych przesłanek (np. jak ona reaguje na zapach jego koszulki). On i ona naprawdę się wcześniej nie znają i naprawdę biorą ślub. Szokujące? Może się udać? W Ameryce są pary, które po takim programie w 2014 roku, wciąż się nie rozwiodły. Jak będzie u nas? Zobacz odcinek w. Ślub od pierwszego wejrzenia. Samotność, nieudane związki i burzliwe rozstania. Co zrobić, gdy intuicja zawodzi w wyborze partnera? Uczestnicy programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” postanowili zaufać nauce i oddać swój los w ręce fachowców. Tymczasem jednak zamieszkają razem w Warszawie. Ekspertki wypytywały dociekliwie mężczyznę, czy na pewno czuje to samo, co jego żona i ze wszystkim się zgadza. Przemek potakiwał głową. Pani psycholog zachęcała mężczyznę, by nie bał się mówić o swoich potrzebach. Po kilku tygodniach para spotkała się z produkcją "Ślubu". Ewa Kraka i Darek Stanuchowski zostali dobrani przez ekspertów w pierwszej kultowej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" z 2016 roku. On miał wtedy 30 lat, a ona 31. Dariusz był wykładowcą akademickim. Na początku wydawało się, że Darek i Ewa są świetnie dobrani, na weselu super się bawili i dobrze dogadywali. "Ślub od pierwszego wejrzenia" to już przeszło 40 uczestników, którzy zgłosili się do programu, aby znaleźć miłość. Szkopuł w tym, że "drugiej połówki" szukają . 1. edycja programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" była przełomem w historii polskiej telewizji. Nigdy wcześniej nieznajomi ludzie nie pobierali się na oczach widzów. Jedną z uczestniczek premierowego sezonu była Ewa Kraka. Eksperci połączyli ją w parę z Dariuszem Stanuchowskim. Jak Ewa po latach wspomina udział w show? Co poczuła, gdy pierwszy raz zobaczyła przyszłego męża? W 2016 roku w jesiennej ramówce TVN pojawił się program, który był absolutną rewolucją. Telewizyjny eksperyment "Ślub od pierwszego wejrzenia", oparty na duńskim formacie, polega na łączeniu w pary obcych ludzi, którzy nie widząc siebie nigdy wcześniej, mają wziąć ślub. Zadaniem ekspertów jest tak dopasować przyszłych małżonków, by jak najbardziej odpowiadali sobie pod względem charakteru i wyglądu. Później nowożeńcom towarzyszą kamery, które dokumentują rozwój ich relacji a po miesiącu mąż i żona muszą podjąć decyzję - czy chcą pozostać w małżeństwie, czy jednak chcą się rozwieść. "Ślub od pierwszego wejrzenia"Ach, co to był za ślub Dzień Dobry TVNDo tej pory powstało już 6. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Show cieszy się dużą popularnością wśród widzów, którzy z zaciekawieniem śledzą losy uczestników. Dzięki programowi poznali się, zakochali i założyli rodziny Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak (3. edycja), Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojciech Janik (4. edycja) czy też Aneta i Robert Żuchowscy (6. edycja). Są też pary, którym nie udało się nawiązać głębszej relacji i postanowili nie kontynuować znajomości. W 1. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" jedną z uczestniczek była Ewa Kraka, a eksperci dopasowali do niej Dariusza Stanuchowskiego. Ewa w rozmowie z Justyną Piąstą z wróciła wspomnieniami do czasów programu. Opowiedziała też, jak potoczyło się jej życie już poza telewizyjnymi Piąsta, Jesienią 2016 roku wyemitowano w Polsce 1. edycję "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Jak teraz, z perspektywy czasu, wspomina pani swój udział w programie? Ewa Kraka: To było już 6 lat temu, więc dość dawno, ale mimo tego część z tych rzeczy pamiętam jeszcze tak dobrze, jakby to było wczoraj. Wywołały we mnie sporo emocji. Na pewno długo będę te wspomnienia w sobie nosiła. Była to szalona przygoda. Bardzo dużo mnie nauczyła. To była dla mnie ogromna lekcja lekcja pokory?Hejt, który wylał się w internecie, to było coś, z czym nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Stresujące też było dla mnie oczekiwanie na emisję. Nie wiedziałam, jak to zostanie pokazane w telewizji, jak to będzie odebrane przez widzów. Ciężko było czytać niektóre komentarze w sieci. Ludzie rozpisywali się na mój temat, myśląc, że wiedzą lepiej, jaka jestem albo jaki jest Darek, czy inni uczestnicy. A tak naprawdę nikt prócz nas nie wiedział, jakie towarzyszyły nam emocje i jak to wszystko wyglądało na żywo podczas nagrywania programu. To było trudne, ale były też miłe momenty, które to równoważyły. Zdarzało się, że ludzie na ulicy mnie zaczepiali i mówili, że bardzo mi kibicowali i że byłam ich ulubioną bohaterką. Co sprawiło, że zgłosiła się pani do tego programu? Wcześniej można było oglądać jedynie zagraniczne edycje "Ślubu od pierwszego wejrzenia". W Polsce w tamtym czasie to była zupełna był całkowity przypadek. Autentycznie jestem osobą, która nie oglądała telewizji. Pewnego dnia byłam znudzona, usiadłam na kanapie i włączyłam na chwilę telewizor. Akurat trafiłam na reklamę nowego programu, wtedy jeszcze nie było w ogóle wiadomo, co to za program. Była mowa, że jest to format dla singli, były wymienione kryteria, do kogo jest kierowany i właściwie spełniałam wszystkie te kryteria. Byłam wtedy singielką i myślałam, że to będzie show, w którym będzie grupa ludzi, będą wyzwania, żeby się sprawdzić, wykazać. Czegoś takiego się spodziewałam. W tej reklamie zainteresowała mnie część, która mówiła o tym, że eksperci pomagają dobrać partnera i to może zwiększyć nasze szanse w przyszłości na stworzenie udanego związku. Myślałam, że czegoś ciekawego się nauczę. W pierwszych odcinkach programu, było widać, że dopiero w trakcie castingu powiedziano nam, na czym to ma polegać, że to będzie pewnego rodzaju eksperyment i poinformowano kandydatów, że celem programu jest to, żeby wziąć ślub z nieznajomym. Pomyślałam wtedy, że właściwie jest to ciekawa koncepcja, nietypowa, mimo że jednocześnie trochę bulwersująca. Jestem osobą, która lubi robić nietypowe i lekko szalone rzeczy, a poza tym myślałam, że prawdopodobieństwo tego, że zostanę z kimś sparowana, jest nieoczekiwanie została pani wybrana i eksperci dopasowali dla Pani było ogromne zaskoczenie. W pierwszym momencie, kiedy przyjechała do mnie ekipa i powiedzieli, że dobrano mi męża i wezmę ślub, to byłam w szoku. Nawet przez chwilę pomyślałam, że może robią sobie żarty. Nie mogłam w to uwierzyć. A później to potoczyło się tak szybko, że nie zdążyłam tego przeprocesować. Właściwie od momentu, kiedy się dowiedziałam, do dnia ślubu minęły niecałe 2 tygodnie. Wszystko działo się tak szybko, że czułam, jakbym lewitowała trochę nad ziemią. Ogromny rollercoaster emocji. To była i ekscytacja, i lęk przed tym, jak to będzie, kto to będzie. Obawiałam się, że może się zakocham, a ktoś mnie odrzuci. Chyba każdy z nas się tego obawia. Szczególnie w takiej sytuacji, kiedy wchodzimy tak głęboko w relację, że musimy od razu wziąć ślub. To był poważny krok, któremu towarzyszyła huśtawka nastrojów. Pozytywne emocje mieszały się z nadszedł dzień ślubu. Co pani poczuła, kiedy zobaczyła mężczyznę, który ma za chwilę zostać pani mężem?Myślałam, że nie dotrwam do ślubu, ucieknę gdzieś i się wymknę. Emocje sięgały zenitu. Ale udało się wytrwać. Darek zrobił sympatyczne pierwsze wrażenie. Ślub i wesele było bardzo przyjemne i do tej pory, kiedy ktoś mnie o to pyta, to mówię, że to było najlepsze wesele na jakim byłam. To były bardzo miłe chwile. Darek jest sympatyczną osobą i nigdy nie miałam do niego żadnych osobistych pretensji czy żali. Natomiast bardzo szybko zorientowałam się, że nie do końca zrozumieliśmy się z wiedziała pani, że prawdopodobnie Darek nie będzie mężczyzną pani życia, decyzja o rozwodzie przyszła naturalnie?Tak. Oboje mieliśmy świadomość, że raczej nic z tego nie będzie i będziemy musieli się rozstać. Z Darkiem nigdy nie robiliśmy sobie żadnych przykrości nawzajem. Mieliśmy taki normalny, dobry kontakt, dogadywaliśmy się na pewnym poziomie, więc nie było problemu z tym, żeby kulturalnie się rozejść. W czasie trwania programu miałam też przez cały czas wielkie wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół. Dzięki temu było łatwiej przez to pani kontakt z Darkiem?Nie, kontakt się urwał, kiedy się wyprowadził. Ostatni raz widzieliśmy się na rozprawie pani nowe edycje "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?Nie oglądam, ponieważ nadal nie oglądam telewizji. Jeszcze może 2. i 3. sezon gdzieś tam śledziłam, ale moje życie toczy się swoimi torami, mam swoje priorytety, więc nie mam na to pani zdaniem kolejnym parom w następnych edycjach było już nieco łatwiej? Mieli przetarte szlaki, wiedzieli, że zgłaszają się do programu, w którym eksperci dobiorą im przyszłego męża lub na pewno jest łatwiej, bo mają świadomość, jaka jest formuła i co ich może czekać. Pod tym względem jest prościej. Ale gwarantuję, że każda z tych osób, mimo, że wie czego się spodziewać, to nigdy tak naprawdę nie jest przygotowana na to, co ją w programie spotyka. Jest to szalona przygoda, każda historia, każdy uczestnik programu jest inny. Moim zdaniem jest to dla ludzi o mocnych nerwach, twardo stąpających po ziemi. Wzięłaby pani jeszcze raz udział w tym programie?Wiem, że jestem osobą, która lubi różnego rodzaju wyzwania, które wymagają odrobiony szaleństwa i odwagi. Na pewno z perspektywy czasu była to niesamowita przygoda, którą będę opowiadać moim wnukom. To było bardzo pouczające doświadczenie, nie cofnęłabym czasu, więc z tej perspektywy mogłabym powiedzieć, że wzięłabym ponownie udział w takim programie, ale całe szczęście, nie podróżujemy jeszcze w czasie, więc nie będę musiała tego robić drugi jak dalej potoczyło się pani życie, to, którego nie widzieli już widzowie?Potoczyło się w dobrym kierunku. Założyłam rodzinę, mam córkę. Staram się skupiać na pracy zawodowej, zajęłam się ubezpieczeniami, głównie dla dzieci i psów. Mam pieska i bardzo go kocham, stąd też ten pomysł. Żyjemy w czasach, w których trzeba być widocznym w internecie, dlatego założyłam kanał na Youtubie, na którym dzielę się swoją wiedzą. To bardzo miłe uczucie, gdy ludzie odzywają się do mnie bo obejrzeli moje nagrania i szukają pomocy lub porady w sprawie ubezpieczeń. W przyszłości opowie pani swojej córce, że wzięła pani udział w telewizyjnym programie i wyszła za mąż za nieznajomego?Tak, bo pewnie i tak w jakiś sposób by się o tym dowiedziała. Zawsze miałam w głowie wizję, że to, co przeżyłam, to będą historie, które będę opowiadała w przyszłości moim wnukom. Dzieciom niekoniecznie chce się pewne rzeczy mówić, ale wnukom dobrze będzie takie historie opowiedzieć. Z jednej strony ku przestrodze, a z drugiej strony, żeby wzmagać w nich tę odwagę, żeby żyły po swojemu i robiły to, na co mają ochotę. Do tej pory udało mi się tak przeżyć moje życie, że czuję, że naprawdę w pełni żyłam. Jak rozmawiam z niektórymi osobami, to odnoszę wrażenie, że pozwalają na to, by okazje im uciekały. Z różnych powodów - boją się, co ludzie powiedzą, czy dadzą sobie radę. Ja często robiłam rzeczy, mimo tego że się bardzo bałam. Wiem, że w moim przypadku takie podejście bardzo się sprawdza, to jest moja droga. Jestem w pełni usatysfakcjonowana, że nie przegapiłam żadnej okazji. Zobacz także:Autor:Justyna PiąstaŹródło zdjęcia głównego: "Ślub od pierwszego wejrzenia" WiadomościPowrót do listy piątek, 19 czerwca 2020 Darek decyduje się jechać do Ewy. Para nie widziała się od tygodnia Trudna rozmowa Darka i EwyCzy relacja Ewy i Darka ma jeszcze jakiekolwiek szansę?W ostatnim odcinku Ewa i Darek musieli szukać pomocy u jednego z ekspertów. Piotr Mosak starał się dowiedzieć, co dzieli parę. Oboje zdecydowali się dać sobie pojawił się u żony dopiero po tygodniu od ostatniego spotkania. Para była dla siebie oschła i zdystansowana. Darek nieoczekiwanie oświadcza, że chciałby się do Ewy wprowadzić. Rozmowa przebiega niezwykle nerwowo. Okazuje się, że para spotkała się poza kamerami. Ewa widzi trzy rozwiązania ich dalszej przyszłości. Darek kwituje ją słowami "- Bardzo ładnie Ewa grasz". Ewa i Darek spotkali się poza kamerami. "-Bardzo ładnie Ewa grasz"Oglądajcie 1. sezon programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" w piątki o 18 w również: Czy Ewa bała się, że Darek powie nie? Ewa i Darek biorą ślub! Komentarze (0)pokaż wszystkie komentarzeukryj najgorzej ocenianepokaż wszystkie komentarzePomoc | Zasady forumPublikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść artykuł:Przyjaciele: Ślub coraz bliżej... Ślub od pierwszego wejrzenia już dziś w telewizji. Co tym razem zobaczymy w nowym programie TVN? Okazuje się, że relacje między Ewą, a Darkiem znacznie się ociepliły. Świeżo upieczony mąż pozwala już sobie nawet na... seksistowskie komentarze! Ewa i Darek to najbardziej barwna para w programie Ślub od pierwszego wejrzenia. Na początku wydawało się, że są dla siebie stworzeni. Podczas wesela było wspaniale. Dogadywali się, chociaż w ogóle się nie znali, ich rodziny znalazły wspólny język i przede wszystkim bardzo się sobie podobali. Jednak już na drugi dzień pojawiły się problemy. Relacja znacznie pogorszyła się podczas podróży poślubnej. Młode małżeństwo przeżywało prawdziwy kryzys. Był nawet moment, że nie mieszkali ze sobą i porozumiewali się wyłącznie za pomocą SMS-sów. Na szczęście wizyta u Piotra Mosaka, programowego psychologa, zdziałała cuda. Para na próbę zamieszkała ze sobą, Darek pojawił się na urodzinach mamy Ewy i powoli relacja wracała na pierwotny tor. Jak się okazuje, Darek poczuł się już tak pewnie, że pozwolił sobie na seksistowskie docinki w stronę Ewy! - Zbliża się powoli imprezka! - zapowiada Darek, wylegując się na łóżku. - Ewa siedzi w kuchni, jak na kobietę przystało - dodał szeptem, rechocząc do siebie. - Tylko ciii... - zwraca się w swoim wideo pamiętniku w obawie przed żoną. Na szczęście Darek też pomógł w przygotowaniach do imprezy - umył podłogi. Zapraszamy na dzisiejszy odcinek Ślubu od pierwszego wejrzenia o 22:30 na TVN. Pamiętajcie również o naszej relacji NA ŻYWO na Zobacz: Agent - Gwiazdy 2. Kto wystąpi w programie? Mamy nazwiska! Za nami finał 7. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Trzy pary zdecydowały, czy chcą wytrwać w małżeństwach, czy jednak wolą się rozwieść. Po miesiącu kamery programu powróciły do uczestników, by sprawdzić, jak potoczyły się ich losy. Zakończenie odcinka było ogromnym zaskoczeniem."Ślub od pierwszego wejrzenia" - decyzjeNadszedł decydujący moment w 7. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Jako pierwsi spotkali się z ekspertkami Adam i Patrycja. Małżonkowie mimo kilku nieporozumień, postanowili, że chcą dać sobie szansę na miłość. Ogłosili, że zostają w małżeństwie i mają poważne plany na przyszłość. "Ślub od pierwszego wejrzenia"Ach, co to był za ślub Dzień Dobry TVN- Stanęło na tym, że miejscem zamieszkania będzie Warszawa. Na razie głównie będziemy do siebie jeździć. A po miesiącu przejdziemy na mieszkanie, które razem znajdziemy - powiedział Adam. - Poczekam aż Adam znajdzie pracę. Nie chcę zostawiać siostry w mieszkaniu, bo to też zobowiązanie. Każdy weekend będziemy spędzać razem - dodała Patrycja. W związku Kamila i Agnieszki przez miesiąc trwania eksperymentu wszystko doskonale się układało. Agnieszka postanowiła przenieść się do Włocławka, rodzinnego miasta Kamila, i tam też znalazła pracę. Ogłoszenie decyzji przed ekspertkami było dla nich formalnością. - Zostaję w małżeństwie - powiedziała szczęśliwa Aga. - Ja też zostaję w małżeństwie - przyznał Kamil. Najbardziej burzliwą relacją okazał się związek Doroty i Piotra. Para często się kłóciła, ale oboje nie chcieli dać za wygraną. W kryzysowych momentach prosili o pomoc ekspertów, by załagodzić spory i lepiej zrozumieć samych siebie. Do samego końca programu nie było wiadomo, co oznajmią w dniu decyzji. - Zdecydowałam, że ten miesiąc nie jest dla mnie wystarczający. Chcę poznawać dalej tego człowieka i chcę spróbować dalej budować nasze małżeństwo. Zostaję w małżeństwie - oświadczyła Dorota. Co wyznał Piotr? - Wyobrażałem sobie ten dzień, że to będzie tak, że wejdę tutaj na pewniaka i powiem, że chcę, żeby to dalej trwało. To, że w tak krótkim czasie narodziła się między nami ta relacja i z mojej strony pojawiło się uczucie, to jest mega sprawa. Po prostu nie jesteś mi obojętna, nie ma co ukrywać. Nie wyobrażam sobie, żebym teraz mógł powiedzieć "nie" i wyrzucić to wszystko. Mimo wszystkich rzeczy, które nas niepokoją, to chcę spróbować. Tak, zostaję w małżeństwie - podkreślił mąż Doroty."Ślub od pierwszego wejrzenia" - przełom w historii trzech małżeństwOficjalnie trzy pary postanowiły, że chcą kontynuować znajomość i wspólnie budować przyszłość. Kamery programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" po miesiącu od finału, powróciły do małżonków. U Adama i Patrycji wciąż dobrze się układało. Spotykali się w weekendy, spędzali razem wolne chwile i coraz swobodniej czuli się w swoim towarzystwie. Adamowi wreszcie udało się znaleźć pracę w Warszawie i w niedługim czasie miał przeprowadzić się do Patrycji i jej siostry. W związku Agnieszki i Kamila też trwała sielanka. Aga na stałe przeniosła się do Włocławka i tam małżonkowie wiedli spokojne i poukładane życie. Snuli też plany o urlopie i nic nie wskazywało, że coś się między nimi popsuje. Natomiast Dorota i Piotr, choć wcześniej deklarowali, że chcą dalej być razem, to niestety, po miesiącu postanowili zdjąć obrączki. Różnice charakterów były tak duże, oboje stracili nadzieję na szczęśliwe zakończenie...Ostatnie minuty odcinka okazały się być przełomowe. Lektor dopowiedział dalszy ciąg wydarzeń. - Zaledwie dwa tygodnie po naszym spotkaniu z parami, sytuacja uległa zmianie. Pewnego dnia Kamil ogłosił Agnieszce, że nic do niej nie poczuł i chciałby się rozstać. Wyprowadził się z mieszkania, zostawiając je do dyspozycji Agnieszki, która musiała jeszcze chwilę pracować we Włocławku. Adam mieszkał w Warszawie z Patrycją i jej siostrą, ale atmosfera między małżonkami gęstniała. Patrycja poprosiła Adama o wyprowadzenie się. Adam próbował jeszcze wrócić do żony, ale Patrycja odmówiła. Natomiast wspólna historia Doroty i Piotra nie jest tak zamknięta, jak wydawało się po ostatnim spotkaniu. Być może para da sobie jeszcze jedną szansę - powiedział serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady. Zobacz także:Autor:Justyna PiąstaŹródło zdjęcia głównego: Kamil ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" znalazł miłość po rozstaniu z Izą? Mężczyzna zabrał głos Data utworzenia: 24 maja 2022, 18:51. Kamil i Iza byli jedną z par, za którą widzowie „Ślubu od pierwszego wejrzenia” najbardziej trzymali kciuki. W ubiegłym roku małżonkowie poinformowali, że postanowili się rozstać. Każde z nich pozostaje jednak w kontakcie z fanami w mediach społecznościowych. Ostatnio Kamil ujawnił, czy u jego boku pojawiła się nowa kobieta. Iza i Kamil ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 5". Foto: @earlgrey_film / Instagram Iza Juszczak i Kamil Węgrzyn byli jedynym małżeństwem, które nie zdecydowało się na rozwód po finałowym odcinku 5. edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Po emisji programu para pokazała się razem w mediach społecznościowych i zdradzili, że w dalszym ciągu pielęgnują swoją znajomość. Niestety już kilka miesięcy później okazało się, że zdecydowali się rozstać. Związek Kamila i Izy ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie przetrwał Finałowy odcinek 5. edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia” został wyemitowany w TVN 7 21 maja 2021 roku. Nie jest jednak tajemnicą, że program nagrywany był znacznie wcześniej. Iza i Kamil stanęli na ślubnym kobiercu we wrześniu 2020 roku. O ich rozstaniu fani dowiedzieli się w połowie września ubiegłego roku. Iza i Kamil poinformowali o rozpadzie związku w mediach społecznościowych. „Czasem w życiu przychodzi moment, w którym musisz podjąć ważne decyzje. Mając nadzieję, że zmieni Twoje życie na lepsze. Wspólnie podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Próbowaliśmy, nie wyszło. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności” - napisała Iza na Instagramie. Zobacz także „Ten ostatni czas był dla nas bardzo ciężki. Wspólnie podjęliśmy decyzję o rozstaniu z nadzieją na lepszą przyszłość” – poinformował Kamil. Kamil ujawnił, czy ma już nową partnerkę Kamil Węgrzyn wciąż jest aktywny w mediach społecznościowych. Widzowie, którzy obserwowali jego losy w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”, są ciekawi, co u niego słychać. Podczas sesji „Q&A”, którą zorganizował dla swoich fanów na Instagramie, otworzył się przed fanami i odpowiedział na kilka pytań związanych z jego życiem uczuciowym. Kamil wyznał że chociaż rozstanie z Izą było dla niego bardzo bolesne, nie żałuje udziału w telewizyjnym eksperymencie. „Tak, miałem ciężki okres. Ale czy żałuję? Nie, myślę, że wszystko dzieje się po coś i myślę, że to było coś, co po prostu było potrzebne, co się musiało wydarzyć” - napisał na InstaStories. Jego fani byli też ciekawi, czy w jego życia pojawiła się nowa miłość. Kamil ujawnił, że chociaż ma przy sobie bliską osobę, na razie nie jest w związku. „Ktoś się pojawił, ale jeszcze z nikim nie jestem” – napisał. Być może za jakiś czas ich relacja się rozwinie i Kamil zdecyduje się podzielić z fanami swoim szczęściem AS Karol ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 5" oglądał finał 7. edycji. Po tym, co zobaczył musiał zabrać głos Uczestnicy "Ślubu..." podjęli najważniejszą decyzję. Tego nikt się nie spodziewał! [UWAGA zdradzamy zakończenie] Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" chciał robić karierę w bikini reality. Żona wydała, co planował /4 @earlgrey_film / Instagram Iza Juszczak i Kamil Węgrzyn byli uczestnikami 5. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". /4 - / TVN Ich małżeństwo przetrwało po programie. /4 @ / Instagram Po roku od ślubu małżonkowie postanowili się rozstać. /4 @ / Instagram Kamil w odpowiedzi na pytania fanów zdradził, czy ma nową partnerkę. Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:

ewa ślub od pierwszego wejrzenia